Budowanie silnej marki na rynku mody to wyzwanie. Z chęcią Ci w nim pomogę!

Przeczytaj artykuły i zdobądź wiedzę Zobacz moje portfolio

Wystawa Dialogi w Wyobraźni – Muzeum Zamkowe w Pszczynie

Dialogi w wyobrazni - wystawa mody Pszczyna

Wystawa Dialogi w Wyobraźni – Muzeum Zamkowe w Pszczynie

Nieduża wystawa Dialogi w wyobraźni w pszczyńskim Muzeum Zamkowym otwiera głowę na myślenie o modzie nie tylko w kontekście ładnych strojów, ale jako części życia, która czasem jest bardziej, czasem mniej widzialna. Ubiory z prywatnej kolekcji haute couture dr Piotra Szaradowskiego zestawione z obiektami Muzeum pokazują, jak bardzo przedmioty użytkowe i moda się przeplatają, jak wpływają na siebie konkretne epoki historyczne i czym różnią się poszczególne wizje rzeczywistości.

Dialogi w wyobrazni - wystawa mody Pszczyna

Suknia z jedwabnej krepy, Christophe Josse

 

Poza tym zobaczenie z bliska kreacji Muglera, Issey’a Miyake czy żurnalu mody 1865 to niezła gratka!

Wystawa nie jest dosłowna. Podzielona według prostych działów pozostawia nam przestrzeń do interpretacji i własnego zrozumienia. Nawet jeśli nie mamy wiedzy w temacie. O Dialogach w wyobraźni i muzealnych zbiorach rozmawiam z kuratorką wystawy, Dominiką Sulińską.

Kasia Kwiecień: Powiedziała Pani, że wystawa to swego rodzaju eksperyment. Co jest jej ideą główną? Skąd pomysł na nią?

Dominika Sulińska: Pierwsza idea zrodziła się właściwie po przeczytaniu wywiadu z Panem dr Piotrem Szaradowskim, w którym wspominał o trzonie swojej kolekcji. Jest nią suknia projektu domu mody Worth, a księżna Daisy von Pless znana z urody i elegancji mogła ubierać się u tegoż twórcy. Poza tym często jeździła do Francji i Niemiec, gdzie odwiedzała salony znanych jubilerów np. Cartiera.

Ten luksus był obecny w jej codziennym życiu, co jest zupełnie naturalne, bo właśnie arystokracja miała środki, żeby ubierać się u najlepszych i podróżować po świecie. Obecnie na Zamku można zobaczyć część biżuterii należącej do księżnej. Luksus i piękno były bliskie Daisy, a poniekąd także i mnie jako historykowi sztuki, który lubi modę. Chciałam połączyć te tematy i szczęśliwym trafem to właśnie ta suknia Wortha pojawiła się w wywiadzie, który czytałam. Choć ostatecznie nie pokazaliśmy jej tutaj na wystawie „Dialogi w wyobraźni”.

Na pewno chciałam włączyć do wystawy zbiory, które na co dzień nie są pokazywane. Jej trzonem są obiekty, które są przechowywane w muzealnych magazynach. Istotnym było dla mnie pokazać zarówno modę jak i nasze pszczyńskie zbiory w innym kontekście.

Kwiaty i orientalne inspiracje – pięknie zestawiona suknia Hanae Mori (lata 70.) i waza z drugiej poł. XIX w. z Dalekiego Wschodu.

Geometria w historii – po prawej stronie widzicie bluzkę (prawdopodobnie dziecięca) uszytą w warunkach domowych, a po lewej przepiekną kreację Yvesa Saint Laurenta.

Dwie wersje zbroi 😉

To właśnie odnowiony parawan, o którym wspomina Pani Dominika Sulińska, kuratorka wystawy Dialogi w wyobraźni.

Malarskie impresje!

W pałacowych wnętrzach nie mogło zabraknąć złota!

Dialogi w wyobraźni – naszej wyobraźni!

K: Nawiązując do tych kontekstów. Nie wszyscy odwiedzający mogą mieć wiedzę czy to z zakresu mody, czy sztuki, a wystawa zachęca do poszukiwania własnych spostrzeżeń i niuansów. Proszę powiedzieć coś więcej!

Wystawa ma kilka działów: o kolorach, surowcach, formie, inspiracjach światem roślin i zwierząt, a także Orientem. Można by było pomyśleć, że to zbiorowisko przypadków. Na przykład mamy suknię z 2012 roku i nagle zestawiamy ją ze złocistymi gerydonami z początku XX wieku. Oczywiście były to moje i pana dr Piotra Szaradowskiego (współtwórcy wystawy) dialogi w wyobraźni i czasami się spieraliśmy, co powinno być z czym połączone. Indywidualnie patrzyliśmy na te rzeczy. Ja potraktowałam je wszystkie jak przedmioty rzemiosła – zarówno te ze zbiorów Muzeum Zamku w Pszczynie, jak i suknie haute couture – małe dzieła sztuki. Zresztą, poniekąd to tak wygląda. Jeżeli mówimy o domu mody haute couture, to on ma pracownie rzemieślnicze, np. tworzenia haftów, guzików (z najlepszych materiałów, z masy perłowej itd.). Dlatego termin dialogi to próba ucieczki przed zakwalifikowaniem tej wystawy. Zależało mi na tym, żeby zwiedzający mieli możliwość poprowadzenia swoich dialogów, stąd obiekty są ponumerowane i można je dowolnie łączyć zarówno z sukniami z kolekcji pana Piotra, jak i tymi muzealnymi. Z resztą zestawienia naszych odbiorców prezentujemy na facebooku – często są bardzo zaskakujące! I to jest dla nas, kuratorów, bardzo interesujące. Każdy ma miejsce na swoją interpretację.

Spójrzcie na te detale – piękne wykonanie!

Konserwacja ubiorów i przedmiotów historycznych – jak to się robi?

K: Oprowadzając po wystawie, wspomniała Pani też o konserwacji przedmiotów z kolekcji. Myślę, że wielu zwiedzających jest ciekawych tego, w jaki sposób dba się o zbroję wojowników z X wieku czy ziemiańskie naczynia kuchenne. Może Pani uchylić rąbka tajemnicy, jak przebiega taki proces?

Proces jest dość długi i w zależności od charakteru obiektu może być też skomplikowana. Naszym obowiązkiem jako muzeum jest dbać o te obiekty, żeby ich stan się nie pogarszał, a wręcz jeżeli jest taka możliwość, żeby stan pierwotny przywrócić. Wprowadzając w temat wystawy, wspomniałam, że duża część obiektów pokazanych w „Dialogach” jest przechowywana w magazynach. Każda wystawa stanowi małe święto dla tych obiektów, są one odpowiednio przygotowane do wystawy, co może potrwać kilka tygodni, a czasem kilka miesięcy.

Cały czas działają lub są przygotowywane inne wystawy, są priorytety względem nich, czasami więc takie obiekty czekają w kolejce. Szczególnie jestem szczęśliwa, że udało się odnowić część parawanu włoskiego z końca XVII wieku. To piękny obiekt! Wykonany ze skóry, malowany. Jego dwa skrzydła były w dość złym stanie. Na co dzień jego pozostałe cztery skrzydła są eksponowane w Zamku, w tzw. Pokoju Reussów, a te dwa czekały w pracowni konserwatorskiej. Wystawa “Dialogi w wyobraźni” dała im możliwość szybszej konserwacji. To zawsze jest negocjacja z priorytetami. Dział konserwacji po prostu jest bardzo zapracowany.

K: Proces konserwacji to tylko odnowienie przedmiotu czy też jest w nim miejsce na większą ingerencję?

Muszę powiedzieć, że jest tutaj jeden obraz, który od razu upatrzyłam sobie na wystawę, ze względu na bukiecik z niezapominajkami trzymany przez nieznaną kobietę. I ta kobieta właśnie, przed renowacją miała zupełnie inną twarz. O wiele młodszą! W pierwszej wersji mogła mieć około 35 lat, w tej chwili, po konserwacji, jest po sześćdziesiątce.

Tutaj proces konserwacji wyglądał tak, że najpierw zdjęto warstwę zabrudzeń, potem koleżanka konserwatorka zaczęła zdejmować przemalowania i okazało się, że ta twarz wygląda zupełnie inaczej. Ostatecznie przywrócono jej wygląd jak najbardziej zbliżony do pierwotnego, wykorzystując fragmenty oryginalnej warstwy malarskiej.

K: Ile obiektów jest pokazywanych w Muzeum na stałe, a ile kryją magazyny?

Około połowy zbiorów jest pokazywanych na ekspozycji stałej, inne pokazywane są w ramach wystaw czasowych. Brakuje nam miejsca na magazyny. Ten temat powraca. W Nowej Hucie miało powstać nowoczesne Centrum Konserwacji i Magazynowania Zbiorów które miało służyć całemu województwu małopolskiemu i południowemu regionowi Polski. Niestety przedsięwzięcie upadło i w tej chwili bardziej prawdopodobne jest powstanie centralnych magazynów na terenie Warszawy.

K: A na koniec, wracając już do “Dialogów w wyobraźni” – ma Pani tutaj na wystawie swój ulubiony eksponat?

Oczywiście najbardziej spektakularna jest złocista suknia projektu domu mody Josse z 2012 r. Jak tylko zobaczyłam ją na zdjęciach, wiedziałam, że musi zostać włączona w wystawę! Ale jest też tutaj projekt z domu mody Emanuel Ungaro, który mnie totalnie zaskoczył i w tej chwili to mój ulubieniec. Mowa o zestawie: szary, wełniany żakiet ze spódnicą ołówkową, do tego prześliczna, ledwie widoczna bluzka jedwabna. Z bliska detale są zachwycające. Krawiectwo na najwyższym poziomie. Na zdjęciach nie zwróciłabym uwagi na tę kreację, natomiast na żywo zrobiła na mnie duże wrażenie. Ciepło myślę też o sukni w kolorze kości słoniowej pochodzącej z domu mody Pierre Balmain – klasyczna, zwiewna, z delikatnymi detalami w postaci guziczków i przejrzystych rękawków.

Sukienka Balmain – pewnie nie tego się spodziewaliście? 😉

Komplet, o którym mowa.

Wystawa Dialogi w wyobraźni – informacje ogólne:

Czas trwania: do 30.11.2018
Stajnie Książęce, Muzeum Zamkowe w Pszczynie
Kurator: Dominika Sulińska
Współpraca: Piotr Szaradowski, Muzealne mody.

Na koniec jeszcze w kilku zdaniach poznajcie historię samego Muzeum. Choć początki sięgają XV w., to w zbiorach muzalnych możemy prześledzić losy 3 ostatnich rodzin, które związane były z pszczyńską rezydencją od II poł. XVI wieku do zakończenia II wojny światowej, czyli: Promnitzach, Anhaltach i Hochbergach.

Co ciekawe, dziś w byłej reprezentacyjnej jadalni, czyli sali lustrzanej, odbywają się koncerty. Podczas słuchania muzyki możemy przypatrzeć się francuskim żyrandolom i prawdopodobnie największym w Europie lustrom! Cieszę się, że muzea żyją nie tylko odwiedzającymi, ale też organizują wydarzenia, które po prostu mogą zadziać się w tych zachwycających przestrzeniach.

Do Zamku przylega park, a tuż obok jest nieduży rynek z uroczymi kamienicami, więc znajdą też tam dla siebie coś fani mieszkania w kamienicy.

marynarka w kratę: Kappahl | welurowa spódnica: H&M | buty: Mint&Berry | torebka: vintage z Turynu

Chcesz poczytać o innych wystawach związanych z modą?

PS Tak jak wcześniej pisałam, wystawa Dialogi w wyobraźni jest interaktywna 😉 Część eksponatów można do woli przenosić, dotykać i oglądać!

Brak komentarzy

Odpowiedź