Budowanie silnej marki na rynku mody to wyzwanie. Z chęcią Ci w nim pomogę!

Przeczytaj artykuły i zdobądź wiedzę Zobacz moje portfolio

Yes, I am tall. No, the weather up here isn’t any different.

Yes, I am tall. No, the weather up here isn’t any different.

Kiedy tak patrzyłam na zdjęcia, które uczyniła mi Panna Natasha i zastanawiam się nad tematyką tego wpisu, natrafiłam, oczywiście całkiem przypadkowo na grafikę z następującym napisem: “Oh, I am too tall to wear heels? Stand on something and say it to my face.” Może i to słabe, ale późna pora i ogólne zmęczenie sprawiły, że nawet mnie to rozbawiło. Jeszcze kiedy byłam młodsza i sklepowy asortyment nie oferował tak wielu produktów jak teraz, naprawdę ciężko znaleźć było coś, co było wystarczająco długie i jednocześnie dopasowane np. w talii. Od dziecka rodzina kombinowała z ubraniami i butami, nie tylko takimi na doniosłe okazje typu komunia, ale i tak prozaicznymi jak spodnie, albo kurtka / żakiet (to śmieszne, ale często sprawdzaliśmy, czy da się jeszcze rozpruć mankiety i je przedłużyć). Nie przejmowałam się tym też specjalnie, ale jak teraz sobie przypominam, to uśmiech aż sam pojawia się na twarzy. W sumie kupowanie ubrań było wtedy niezłą przygodą! Teraz częściej wieje nudą, bo wszystko można personalizować, a i zwyczajne sieciówki mają w swojej ofercie całe spektrum różnych długości i szerokości (inna sprawa jak to jest wykonane i czy faktycznie dobrze skrojone, ale nie można zaprzeczyć, że wybór jest). Tak jak kiedyś minusy bycia wysoką odczuwało się jakoś bardziej, tak teraz zupełnie subiektywnie widzę tylko plusy! W kwestii ciuchów można np. całkowicie zniekształcać swoją sylwetkę śmiesznymi, skracającymi długościami sukienek, nawet łącząc je z płaskimi butami i odzieniami wierzchnimi od bardziej dopasowanych do tych super-oversize. Można sięgać na najwyższe półki w sklepach bez zbędnego wysiłku, można też mieć lepszą widoczność np. koncertu z dalszej odległości.  

Wiele można. I tak odnośnie tego, przypominają mi się najczęstsze pytania, albo raczej stwierdzenia, bo tak zazwyczaj były te wypowiedzi formułowane:
– Mogłabyś mi oddać trochę tego wzrostu. (Ha ha.)
– Ty to chyba będziesz modelką! (Nie.)
– Oj, Kasia z takim wzrostem, no jak siatkarka! (Nie ćwiczę nawet na wf.)
– Podasz mi to? (Tak, I jeszcze tamto. Akurat uczynna jestem.)
– A ile ty masz właściwie wzrostu? (…1,78m…) Niemożliwe!
– Na pewno po rodzicach! Ile Tata ma wzrostu? (Dużo. Geny takie. Mama też wysoka.)
– Nie grasz w koszykówkę?! (Tak się złożyło, że czynny sport to nie jest moje hobby.)
– I ulubione z czasów podstawówki i gimnazjum: Urosłaś znowu! (Nie. Tak się tylko wydaje. Jakoś pewnie od 14-15 roku życia niezmiennie 1,78m.) 
I tak dalej… można mnożyć te przykłady! 

okulary / sunglasses: Le Specs via zalando.pl | kurtka / jacket: Diverse | sukienka / dress: vintage | torba / bag: Ignatowicz | buty / shoes: F&F

p.s. Podobno każdy wysoki człowiek ma swojego niskiego przyjaciela. Nie wiem na ile to prawda w szerszym, społecznym kontekście, ale u mnie się sprawdza! 
A Wy macie jakieś zabawne historie związane ze swoim niskim / wysokim wzrostem? 

komentarzy 14

  • Daisy K
    7 lat ago

    Raczej nie należę do wysokich. mam może 157 wzrostu. 🙂 Miałam wysoką przyjaciółkę, a ona jeszcze wyższą córkę. Ponad 186 wzrostu, była modelką.:) Na szczęście moje córki też są ode mnie wyższe. 🙂 Śliczną masz sukienkę. 🙂

    • Kasia Kwiecień
      7 lat ago

      Dziękuję za komentarz!
      157 to malutko! Ale podobno małe jest piękne 🙂
      Pozdrawiam!

  • Maria P Cleo
    7 lat ago

    Bajecznie wyglądasz Kasiu w tej sukience. Nieco tak vintage czy retro, bo tak mi się kojarzy. A ja mam sentyment do takich własnie klimatów. Tobie chyba we wszystkim jest pieknie :)))

    • Kasia Kwiecień
      7 lat ago

      Dziękuję Marysiu! Też darzę retro dużym sentymentem. I często właśnie wybieram takie rzeczy.
      Pozdrawiam ciepło!

  • Nie wiedziałam, że jesteś aż tak wysoka 😉 I jak to w życiu bywa – wszystkiego plusy i minusy się znajdą, fajnie że teraz widzisz tylko plusy 🙂 Świetna jest ta vintage sukienka, to mój ulubiony odcień żółtego.

    • Kasia Kwiecień
      7 lat ago

      Plusy, bo i po co się niepotrzebnie zajmować drobnymi minusami 😉
      Dziękuję bardzo!

  • Marzena Rak
    7 lat ago

    Haha mam podobnie z tym wzrostem tez mam 178 🙂 pytań i przygód z moim wzrostem jest mnóstwo 🙂
    Ja lubię swój wzrost:)
    Pięknie w tej sukience wyglądasz 🙂

    • Kasia Kwiecień
      7 lat ago

      Też lubię ten wzrost 😉
      przygód zawsze wiele, ale to i ktoś niski może znaleźć hah!
      Dziękuję!

  • Krystyna
    7 lat ago

    Śliczna sukienka. Mam nadzieje, że nie przejmujesz się swoim wzrostem. Pewnie dużo dziewczyn Ci go zazdrości. Serdecznie pozdrawiam.
    http://balakier-style.pl/

    • Kasia Kwiecień
      7 lat ago

      Zupełnie się nie przejmuję! Uważam to za duży atut 🙂
      Pozdrawiam również!

  • aboutwhatwomenlove
    7 lat ago

    a ja siedząc w modelingu zawszę słyszałam, parę centymetrów za mało… mimo to dobrze zawsze się czułam ze swoim wzrostem 😉 tak to jest masz wzrost modelki a wcale go nie chcesz, jeśli chodzi o mnie uważam że to atut, zwłaszcza długie nogi!:-)

    • Kasia Kwiecień
      7 lat ago

      w modelingu to ciężko jest spełnić wygórowane oczekiwania zleceniodawców 😉
      oczywiście że wysoki wzrost to same atuty! przynajmniej teraz 😉

  • Fashiondoll.pl
    7 lat ago

    Kochana!!! Jestem zakochana w twoich zdjęciach i tej cudownej wersji maxi!!!

    pozdrawiam kochana:*
    Ola

Odpowiedź