Budowanie silnej marki na rynku mody to wyzwanie. Z chęcią Ci w nim pomogę!

Przeczytaj artykuły i zdobądź wiedzę Zobacz moje portfolio

Szafa kapsułowa – jak wyglądać dobrze i nie zwariować?

Szafa kapsułowa – jak wyglądać dobrze i nie zwariować?

Wiele kobiet zastanawia się, jak zestawiać rzeczy, które mają w szafie. Często mówią, że wydaje im się, że ciągle noszą te same ubrania, w ten sam sposób. A nowe buty czy sukienki, które odstają od tego, co już posiadają w swoich garderobach,  znajdują się gdzieś na dnie szafy albo zakładane są “od święta”. 

A przecież moda jest dla nas przede wszystkim użyteczna! Jakkolwiek o niej nie mówimy (dla mnie to też rodzaj sztuki i prężnie działająca gałąź biznesu) dla znakomitej większości ludzi moda ma czemuś służyć. Powinna, więc kierując się założeniami dobrego designu (autorstwa Dietera Ramsa) być:
1. innowacyjna
2. użyteczna
3. estetyczna
4. zrozumiała
5. autentyczna
6. nie zwracająca na siebie uwagi
7. długotrwała
8. dokładna / staranna
9. przyjazna dla środowiska
10. jak najmniej zaprojektowana (a raczej – przeprojektowana)
Zobaczcie, jak to się wszystko zgadza! 
Jeśli pracujesz w biurze, być może obowiązuje Cię dress code. Przeważająco w Twojej szafie znajdują się pewnie proste spodnie, ołówkowe spódnice, koszule w różnych kolorach i szpilki. Do tej bazy potrzebujesz ciuchów, które możesz zakładać popołudniami, w weekendy i na specjalne okazje. Biurowa sukienka z czerwonymi szpilkami i modną satynową bomberką lub cekinową marynarką sprawdzi się na rodzinnej imprezie; klasyczna biała koszula w towarzystwie dżinsów, trampek i srebrnej biżuterii to doskonały look na kawę z przyjaciółkami, czy zakupy. Z kolei cygaretki w połączeniu z adidasami i bluzką we wzory będą w sam raz na wypad do kina. 
W ten sposób pokazałam Wam na czym polega szafa kapsułowa.

Ostatnio to bardzo popularna tendencja, zwana z angielskiego capsule wardrobe (capsule closet). Jej podłoże to slow fashion, ale ten rodzaj nie jest radykalny. Chodzi o to, żeby zaplanować swoją szafę: niezależnie od stylu życia i trybu pracy czy szkoły, każdy z nas ma swoje ulubione ubrania i dodatki, które uznaje za bazowe. Do nich dokupujemy kilka rzeczy, które są obecnie w trendach lub po prostu skradły nasze serca. W ten sposób mamy na przykład 30 elementów garderoby, z których możemy przygotować nawet 70-100 zestawów ubrań. Co ważne, kapsułowa szafa nie oznacza, że nagle musimy mieć trencz, ramoneskę, białą koszulę i czarne szpilki, czy inne klasyczne rzeczy, jeśli nasz tryb życia i styl jest inny. 

Do takich podstaw w mojej szafie zaliczam na pewno wspomnianą już ramoneskę, kapelusz i dużą torbę. Nie wyobrażam sobie też swojego stylu bez spódnic, ale tym razem nie jest to romantyczna midi, lecz spódnica z jeansu z guzikami w stylu lat 90. (swego rodzaju nawiązanie do trendów). Podobnie ze swetrami – wolę je od bluz. Ten znalazłam w second handzie na dziale męskim, kojarzy mi się z grą w tenisa. Są jeszcze botki – bardzo wygodne, wydawać by się mogło, że klasyczne, ale mają w sobie trochę rockowego charakteru przez suwaki. 
Nie wiem czy wiecie, że sieć outletów Factory organizuje spotkania ze stylistkami znanych magazynów o modzie w Polsce i za granicą oraz odpowiadających za styl gwiazd.  Dziewczyny tłumaczą na czym polega idea szafy kapsułowej. Akcja Factory Fashion Capsule 13 maja zawitała do Wrocławia. Jeśli akurat jesteście w pobliżu Dworca Głównego PKP, to dziś i jutro (14-15 maja) możecie skorzystać z porad stylistek: Darii Biedrzyckiej, Karoliny Limbach, Magdy Jagnickiej i zadać im parę pytań odnośnie swoich zagwozdek modowych. Kolejne spotkania za tydzień w Krakowie i za dwa tygodnie w Poznaniu.
Jedno jest pewne – jeśli niespecjalnie zależy Wam na modzie, ale chcecie wyglądać i czuć się dobrze – kapsułowa szafa to coś, czym powinnyście się zainteresować! Poniżej przygotowałam dla Was kilka zestawów ubrań dostępnych w Factory. Łapcie też szablon Fashion Capsule – pomoże Wam uporządkować własny styl!

Klasyczny trencz w stylu lat 70. łączę ze spodniami w paski, które optycznie wydłużają sylwetkę. Golf sprawi, że będzie nam ciepło w chłodniejsze dni. Czarne jazzówki świetnie wyglądają ze spodniami i sukienkami. A mała torebka zmieści wszystkie drobiazgi, które potrzebujemy mieć przy sobie,

Tego typu sukienka to coś dla posiadaczek idealnej, kobiecej sylwetki, Żeby jednak dodać jej codziennego charakteru, warto założyć sportowe buty i metaliczną torebkę.

To z kolei propozycja idealna na uczelnię czy do pracy. Eleganckie, rzadko noszone spodnie wystarczy połączyć z bluzką w paski i szarą bluzą z ciekawym nadrukiem. Do tego wygodne buty i pojemna torba 🙂

zdjęcia mojej stylizacji: Marta Gutsche Studio
materiały prasowe Factory Wrocław
kapelusz / hat: HATHAT | ramoneska / jacket: KAPPAHL | sweter / sweater: BJORNBORG via SH | spódnica / skirt: ONLY | botki / boots: MOHITO | torebka / bag: DZIKI JÓZEF | drewniany zegarek / watch: WOODWATCHES BY JORD | szal / scarf: H&M

komentarzy 14

  • Retromoderna
    3 lata ago

    Świetny wpis. Ja cały czas próbuje skompletować odpowiednią ilość rzeczy. Mam nadal za dużo ubrań, ale powoli ogarniam temat.

    • Kasia Kwiecień
      3 lata ago

      Dzięki! Uporządkowanie własnej szafy to niełatwa sprawa, więc życzę powodzenia!

  • Lilly Marlenne
    3 lata ago

    Szafa kapsułowa?

    A czy każda szafa nie jest "konstruowana" według podobnych zasad?
    Że do tej najczęściej noszonej przez nas bazy staramy się dobierać z jakichś pozostałych jej zasobów dodatki i inne ciuchy na okazje pomniejsze?

    Dla mnie to zbędne mnożenie modnych pojęć ;P

    Przepraszam, ze wsi jestem, nie ogarniam niektórych rzeczy 😀

    Ale za to Ty mi się, Kasiu, podobasz!
    Bardzo ładny kontrast kolorów pomiędzy swetrem i spódnicą, porządne buty, piękny uśmiech… lubię Cię taką :)!

    • Kasia Kwiecień
      3 lata ago

      No właśnie nie! Nie każdy ma takie pragmatyczne podejście do mody i ubrań. Niektórzy kupują kompulsywnie, inni z kolei zupełnie nie mają wyczucia w zestawianiu rzeczy, a jeszcze inni nie mają problem z doborem ubrań do okazji. Serio 🙂

      Swoją drogą – marki też tworzą specjalne kapsułowe kolekcje (np. składające się z 10-20 elementów, w których każda rzecz pasuje do każdej i można je dowolnie łączyć).

      Dzięki za komentarz!
      I miłe słowa odnośnie stylizacji 🙂

  • Jeans Please!
    3 lata ago

    jak zwykle świetnie przygotowany merytorycznie wpis Kasiu. 🙂
    ja swoją kapsułową garderobę buduję już od kilku miesięcy i dzięki temu wybór stroju rano zajmuje mi raptem 5 min. 🙂

  • maki / Kinga
    3 lata ago

    to jest baaardzo dobry wpis Kasiu 😉
    w sumie nie słyszałam o tej inicjatywie i zaraz googluje czy dziewczyny były już w Krakowie, bo chętnie bym z nimi o tym pogadałam. A ja jestem z siebie bardzo dumna po ubiegłotygodniowych pustkach w szafie. Tak mnie klientka zainspirowała, że zrobiłam ze swoją szafą to samo co z jej 😀

    • Kasia Kwiecień
      3 lata ago

      dziękuję Kinga!
      O proszę 😀 to gratuluję! mnie też porządki czekają… ach!

  • Świetny wpis i oczywiście stylizacja! ❤

  • Rykoszetka
    3 lata ago

    Mam niestety w szafie parę rzeczy, które zaprzeczają kapsułowości, bo nie pasują do wszystkiego, tylko do jednego, konkretnego zestawienia – mam nawet bluzkę, która nie pasuje mi absolutnie do niczego, ale jeszcze się jej nie miałam siły pozbyć 😀

  • Panna Lila
    3 lata ago

    Gorzej jak się te ulubione elementy zniszczą albo zużyją, to dopiero jest dramat (ja tak mam:D) i całe zestawy ubrań nagle się blokują w powodu tego jednej kluczowej rzeczy, która pasowała do wszystkiego;)

Odpowiedź