Budowanie silnej marki na rynku mody to wyzwanie. Z chęcią Ci w nim pomogę!

Przeczytaj artykuły i zdobądź wiedzę Zobacz moje portfolio

Rozradowana

Rozradowana

Marki w różny sposób się z nami komunikują, przekaz jednych trafia do nas bardziej niż innych. Są takie firmy, na które nigdy nie zwrócimy uwagi. Ja staram się być świadomym konsumentem, co oczywiście nie zawsze wychodzi. Ale nikt nie jest idealny, przynajmniej próbuję. T-shirt z Marią Skłodowską-Curie, który mam na sobie, kupiłam już kilka miesięcy temu, ale jakoś nie miałam okazji Wam go zaprezentować. Przyznam, że przekaz marki Farsa jest taki, że w 100% się w nim odnajduję. Po prostu tej firmie wierzę. Koszulki tworzone są w Polsce, przy użyciu ekologicznych farb, a design – zobaczcie sami! Gra słowem i świetne wykonanie. Do tego założyłam frak, który mieliście okazję zobaczyć tutaj. Kreatywne dziewczyny z FU-KU tworzą swoją autorską kolekcję fraków, a oprócz tego prowadzą sklep (stacjonarny i internetowy) z rzeczami polskich projektantów, we Wrocławiu stacjonują w Galerii na Czystej. Mój frak jest wykonany z materiału, który wygląda jak ciemny dżins i obszyty został srebrzystą, dyskotekową tkaniną. Bardzo go lubię!

Całość jest raczej stonowana, w końcu frak potrzebuje grzecznego towarzystwa, aby być na pierwszym planie! Z resztą żadna to nowość, już Marlene Dietrich dumnie go nosiła. Podobno klasyczny, elegancki frak wypada zakładać tylko w przypadku najbardziej uroczystych chwil, takich jak ślub czy audiencja u króla bądź gala. Czy jest więc profanacją łączenie go z trampkami i t-shirtem oraz robotniczymi dżinsami? Cóż nasze czasy i kultura w której żyjemy na to pozwalają.  

okulary / sunglasses: Le Specs via zalando.pl | frak / tail-coat: FU-KU | t-shirt: Farsa | jeans: H&M | buty / shoes: Converse | torebka / bag: vintage po Mamie

foto: Kasia K.

komentarzy 29

Odpowiedź